7 - Potówki - nieprzewidziany problem w upały

Ostatnie ponad trzydziestostopniowe upały ujawniły mi problem, którego w ogóle nie przewidziałam! 


A zaczęło się od potówek. Jedna drzemka w ubranku i bach! Cała Mała J. w potówkach! Plecy, brzuszek, ramiona, nawet nóżki... Najpierw się zdenerwowałam, bo co jeśli to jakaś choroba zakaźna? Nie jestem lekarzem i nie znam się, więc zaczęłam od szukania pomocy przez Internet. 

Głupota - wiem. Tyle, że wysypkę zauważyłam koło godziny 19, nasz pediatra już nie przyjmował, a sprawa nie była na tyle pilna by jechać na pomoc doraźną. Stwierdziłam, że skoro nie ma gorączki ani żadnych innych objawów, oprócz wysypki to możemy z profesjonalną konsultacją poczekać.

Zaczęłyśmy od kąpieli z delikatnym emolientem, zrezygnowałyśmy z nawilżającego balsamu po kąpieli. No i najważniejsze - zaczęłyśmy wielkie wietrzenie. W domu zrobiło się nie wiadomo kiedy 29 stopni, więc śmiało pozwoliłam Małej J. biegać w samej pielusze.

I tu historia mogłaby się zakończyć. Po dobie wysypka była duża mniejsza i jasne było, że tym razem obędzie się bez lekarza... 

Ale. 
Zawsze jest jakieś ale.

Mała J. szybko odkryła, że wystarczy odpiąć dwa małe rzepy żeby matka zaczynała ją gonić i krzyczeć w panice. I bardzo jej się to spodobało.

Wymyśliłam w takim razie, że nie dam się wodzić za nos i na pieluchę założę jej majtki. To z kolei okazało się błędem, bo po pierwsze - pojawiły się nowe potówki, po drugie - majtki odkształcały pieluchę, tak że nawet świeżutka jak poranna bułeczka wydawała się być przepełniona. Średnio fajnie.

I wtedy zobaczyłam reklamę w telewizji. Bardzo charakterystyczną, bo moja mama zawsze psioczy, kiedy ją widzi.

Kto to widział żeby dziecko się tak rzucało przy zmianie pieluchy? A ona czwórce dzieci prała tetry i też było dobrze, a teraz wymyślają. I co? Całe dziecko trzeba rozebrać żeby zmienić pieluchę?

A ja doszłam do wniosku, że warto spróbować... zwłaszcza, że akurat była promocja na pieluchomajtki.




I jakie wrażenia?

PLUSY

- Mała J. nie umie sama ściągnąć pieluchomajtek, więc się z nich nie uwalnia. W upałach może biegać po domu w samych pieluchomajtkach i nie muszę się zastanawiać, czy mi czegoś nie przechrzci.

- Wygodnie się je zmienia - przy brudnej po prostu rozrywa się boczki, a czystą tylko naciąga i voila!

- Nadają się pod sukienkę - zwykła pielucha, niezabezpieczona bodziakiem ma tendencję do tego, że się w miarę wypełniania obwiesza i może zacząć gdzieś wystawać, albo obcierać dziecko w okolicy pachwin. Pieluchomajtki twardo trzymają się na miejscu.

MINUSY

- Cena - pieluchy wiodącej firmy bez żadnej promocji kosztują w znanej drogerii 55,99 za 52 szt,      ( czyli 1,08 za sztukę) natomiast pieluchomajtki tej samej firmy i w tym samym rozmiarze kosztują 56,99 za 48 szt. ( 1,19 za sztukę). 8 groszy różnicy - czy to dużo? Zależy. Jeżeli policzymy że zużywamy tylko 8 takich pieluch w ciągu doby, 30 dni w miesiącu to robi się z tego 19,20. Czy to mało? Osobiście wolałabym je wydać lepiej - dla mnie to 9 soczków... albo obiad dla całej rodziny.

Chociaż rozumiem, że dla kogoś kto nie ma bardzo napiętego budżetu jest to kwota do przeżycia.

-  Źle się układają - może to tylko nasz problem, ale pieluchomajtki podczas chodzenia źle się układają i odsłaniają jeden pośladek. Oczywiście, nie od razu ale jednak jest to coś co się powtarza. Nawet jak poprawię ich ułożenie, to po większym bieganiu, trzeba je znów poprawić.

- Smarowanie kremem na odparzenia - jeśli posmaruję pupę przed wciągnięciem pieluchomajtek to krem zazwyczaj zostanie wtarty we wszystko dookoła i zanim pielucha będzie tam gdzie powinna to mogłabym smarować jeszcze raz. Dlatego wymyśliłam sobie, że najpierw założę pieluchomajtki, a potem bez ich ściągania przesmaruję pupę - wykonalne, ale mało praktyczne.

- Zakładanie zimą - kiedy skończy się upalna pogoda, pieluchomajtki stracą rację bytu u mnie w domu. Nie wyobrażam sobie przy każdej zmianie pieluchy, ściągania kilku warstw ubrań, Jeżeli miałabym ciągle wkładać i zdejmować te wszystkie rajstopy i spodnie to po prostu bym oszalała.


Jakie są wasze doświadczenia z pieluchomajtkami? Wolicie je od zwykłych pieluch? A może macie jakiś super patent na ich używanie?



Komentarze