12 - Okrucieństwo, którego nie można wyjaśnić

W weekend mignął mi gdzieś filmik, w którym ktoś wpychał i zamykał dziecko wewnątrz pralki. Uznałam, że to pewnie jakaś tylko ustawka, albo stare nagranie gdzieś z Rosji (bo tam wszystko jest możliwe), tym bardziej, że komentarze pod filmem to była jedna wielka znieczulica. Ludzie wypisywali tam, że "gówniak pewnie sam chciał wejść", "jak następny raz będzie ryczał to skojarzy z pralką i sam się zamknie" i tego typu złote rady. Nie jestem w stanie pojąć jak ktokolwiek może uznać za zabawne coś, co sprawia, że dziecko płacze i wrzeszczy. Nie można było mieć żadnych wątpliwości, że nawet jeśli dla oprawcy to był tylko żart to dla chłopca to było jak najbardziej na poważnie.


Bardzo się jednak zdziwiłam, gdy to samo nagranie pokazano w wiadomościach o ogólnokrajowym zasięgu. Wtedy do mnie dotarło, że KTOŚ ZACHOWAŁ SIĘ TAK NA PRAWDĘ.

To nie było nagrane gdzieś na wschodzie, gdzie sąsiad Wania popija własnoręcznie pędzony bimber z niedźwiedziem przebranym za psa! To był Radom! Partner matki razem z kolegą opiekowali się chłopcem. Osiemnaście lat! To dorosły facet, który ma prawo głosować. Nie dosyć, że skrzywdzili tego malucha, to jeszcze nie widzieli w tym nic złego. Gdyby było inaczej to nie nagrali by filmu i nie wrzucili by go do sieci.


To już nawet nie jest patologia, to wynaturzenie, które przeniosło się na wyższy poziom, bo szuka poklasku wśród rówieśników. I komentarze, które widziałam na demotywatorach wskazują na to, że chyba owy poklask znajdują. Komentarze były prześmiewcze, pozbawione empatii. Atakowano nawet tych, którym film się nie podobał. Im głupszy, bardziej chamski tekst - tym więcej plusów zdobywał. Tak się robi pięciosekundową karierę w internetach XXI wieku. Wychodzi na to, że obecnie ludzie nie rozumieją, co to znaczy krzywdzić innych - do tego dużo słabszych i oddanych nam w opiekę. Tego chłopca spotkała krzywda z rąk osoby, która miała się nim zająć. Nie umiem wyobrazić sobie większej zdrady. Takie zachowanie powinno być napiętnowane. Kara, którą mam nadzieję poniosą winni to i tak za mało. Społeczeństwo powinno samo wytknąć ich palcami, tak żeby żaden następny idiota nie wpadł na pomysł zdobywania popularności taką drogą.



W czerwcu, trzylatek ze Słupska zamknął się w czasie zabawy w pralce. Niestety, udusił się. Tym bardziej mnie to oburza, bo sprawa była głośna i powinna dotrzeć do wszystkich. Świadczy to o tym, że nie tylko psychika dwulatka z Radomia mogła i na pewno ucierpiała, ale że zagrożone było jego życie. I za to pseudoopiekun również powinien ponieść konsekwencje. Decydując się na zostanie z dzieckiem, wziął za nie odpowiedzialność, a w praktyce urządził okrutną farsę. Na coś takiego nie ma wyjaśnienia.


Komentarze